NA SŁODKO,  PRZEPISY,  ŚNIADANIE

OWSIANKA

Wybuch owsiankowego szału nastąpił kilka lat temu, wtedy też kobiety zaczęły bardziej patrzeć na to co jedzą. Więc z porannego chleba trzeba było się przerzucić na dziwną papkę. Z początku wcale się nie lubiłyśmy, ani na słodko ani na słono. Po latach jednak raz na jakiś czas zjem sobie owsiankę, jednak większość w misce stanowią dodatki, najczęściej owoce. Jeśli chodzi o to co dodaję, to raczej nisko węglowodanowe truskawki, borówki czy grejfrut może czasem jabłko. Obsypuję czekoladką, cynamonem, kokosem. Zazwyczaj są to rzeczy, które mam akurat w lodówce.

W kontekście, tego co mamy w lodówce, to polecam włączyć wodzę fantazji i nie wyrzucać jedzenia. Możemy się nie raz zdziwić, a razem z nami dziwić się będzie Makłowicz jak stworzymy coś pysznego 😉

Ja raz w tygodniu robię przegląd w szafkach i lodówce i kombinuję, co by tu zmajstrować, a wtedy mnożą mi się przepisy w głowie. Jak się zaświeci lampka w głowie i mózg zacznie ciężko pracować to muszę natychmiast coś stworzyć. Czasem jeśli coś mi utknie w myślach to nawet po nocach spać nie daje!

50 gram plakatów owsianych
100 ml mleka
2 łyżki miodu
Mleko zagotować i zalać nim płatki, wymieszać i dodać miód. Na zdjęciu owsianka jest z grejpfrutem, kostką gorzkiej czekolady i sproszkowaną aronią. Ja dodaję do owsianki, to co mam akurat w lodówce.
Pozdrawiam wszystkich owsiankożerców 😉