KRÓTKIE HISTORIE

KAWA, KTÓRA ŁĄCZY

Godzina szesnasta to w naszym rodzinnym domu był szczególny czas, spotykaliśmy się wtedy na kawie. Kiedy wszyscy mieszkaliśmy razem zlatywało się nas sztuk pięć. Kroiliśmy ciasto, każdy dostawał jeden obfity kawałek i zasiadaliśmy przy kuchennym krześle. Czasem rozmowy trwały godzinę, a czasem była to chwila i każdy rozchodził się do swoich obowiązków. Dziś kiedy nadchodzi ów godzina schodzimy się we trzech a czasem we dwie z mamą siedzimy i sączymy po trosze kawę. Rozmawiamy na różne tematy, przeplatając w tym nutkę wygłupów. Gdybym tylko mogła ten czas chwycić i zabrać ze sobą do słoika, pozostaje mi ułożyć wspomnienia wygodnie w mojej głowie i wracać, kiedy poczuję taką potrzebę.

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.